sklep zbira

Zdrowie mamy jedno. Potrzebowałem aż 37 lat na to by do tego dojrzeć. Przy “niewielkim” nakładzie ale ogromnym samozaparciu postanowiłem zadbać o swoje ciało a przy okazji także zdrowie. Dzisiaj czuję się i wyglądam zdecydowanie lepiej. Wystarczyły zaledwie trzy miesiące.  Teraz dbam o swoją brodę ale też i ciało. Polecam!

Do czterdziestki bliżej niż dalej. Czasu nie zatrzymam. Wstyd przyznać, ale przez ostatnie lata mocno zaniedbałem swoje ciało a pewnie i zdrowie. Te ostatnie nie potwierdzone badaniami, jednak czułem się coraz gorzej. Znacie to uczucie “zardzewienia” ciała? Czujesz wszystkie kości, coraz częstszy ból kręgosłupa a o kondycji nie ma nawet co pisać… Dość, czas na zmiany. Właśnie te słowa padły jakieś trzy miesiące temu.

Nie będę Was nawracał, przekonywał co do słuszności zdrowej diety. Chcę po prostu przedstawić moją sytuację, a naprawdę z moim ciałem było coraz gorzej. Wielkość brzucha jak u kobiety podczas kilkumiesięcznej ciąży. Można mieć bujny, zadbany zarost, kolorowe tatuaże, jednak na nic to, kiedy nasz organizm przechodzi na przedwczesną emeryturę.

Początek zmian

Do zmian dojrzałem w momencie, kiedy w trakcie dnia nie dałem już rady wymienić jednym tchem ilości dolegliwości. Kiedy odbicie w lustrze zaczęło mnie najzwyczajniej wkurzać. Co z tego, że broda zadbana, kiedy od szyi w dół zaczynam się siebie wstydzić? Uważam, że nie ma co na siłę przekonywać do dbania o siebie. Każdy z nas musi dojść do tego sam. W przeciwnym razie nasza motywacja może być tylko na chwilę. A będziemy potrzebować jej na dłuższym odcinku. Nawet bardzo długim.


Na zielono

Zachęcony rozmowami w pracy postanowiłem wypróbować zielone koktajle. Te proste specyfiki, do przygotowania w dosłownie kilka minut działają cuda!

Dlaczego warto pić zielone koktajle?
* są źródłem witamin, przeciwutleniaczy i fitoskładników
* wspomagają odchudzanie
* oczyszczają organizm z toksyn
* dodają energii
* wspomagają trawienie
* nawadniają

Na własnym przykładzie mogę napisać, że picie koktajli znacznie wpłynęło u mnie na lepsze trawienie oraz dodało sporo energii. Do archiwum przeniosłem okres, w którym zmęczenie i senność dopadały mnie nawet w trakcie dnia. W połączeniu z ruchem, drobnymi ćwiczeniami zmieniają nasze życie na lepsze. Brzmi to cholernie sekciarsko. Pij kotlajte i ruszaj się, Twoje życie zmieni się na lepsze! Ale co zrobić, kiedy tak naprawdę jest?!

 


Dobrze, ale co to są w ogóle te koktajle i jak się je robi? Podam Wam kilka najprostszych przepisów. Bardziej zaawansowanych odsyłam po prostu do google, gdzie znajdziecie najróżniejsze kombinacje tego zdrowego napoju. Są ich tam setki.

Szpinak+banan+jabłko+siemię
Do podłużnego naczynia wrzucamy: dwie duże garści umytego, świeżego szpinaku, jedno obrane ze skórki jabłko, banana i dodajemy trzy łyżeczki siemienia lnianego. Zalej trzema szklankami wody (możesz mniej lub więcej, w zależności jak bardzo gęsty chcesz napój). Zmiksuj wszystko blenderem. Smacznego!

Szczaw+banan+siemię+ostropest witalny
Dwie garści umytego szpinaku. Dodajemy do tego dwa banany, trzy łyżeczki siemienia oraz łyżeczkę ostropestu witalnego. Zalewamy wodą i uruchamiamy blender.

Jabłko+masło orzechowe+cynamon
2 jabłka mieszamy z 2 łyżkami masła orzechowego (koniecznie bez cukru). Do smaku dodajemy szczyptę cynamonu. Zmiksuj.

Pomidor+pietruszka+siemię+bazylia
2 duże pomidory, garść natki pietruszki, 2 łyżeczki siemienia, kilka liści bazylii zalewamy dwoma szklankami wody i korzystamy z blendera w celu zmiksowania całości.

Jak widzicie pomysłowość mieszania produktów na nasze koktajle nie zna granic. Zdecydowanie polecam Wam koktajle zawierające maksymalnie do czterech składników. Mam wrażenie, że im ich więcej tym są coraz mniej smaczne. Przygotowanie ich zajmie nam dosłownie kilka minut. Polecam wszystkim.

W zdrowym ciele

Jako zapalony niegdyś tenisista ziemny ciężko było pogodzić się mi z rolą kanapowego brodacza, który zarasta, nie tylko na twarzy (to akurat na plus!) ale też “rdzą”. Zaniedbywałem swoje ciało. Z każdym kolejnym rokiem coraz bardziej. Nie uwierzycie, ale pierwszego dnia zmian z trudnością wykonałem… 20 przysiadów. Czaisz? Dwadzieścia przysiadów robionych z trudem. Czułem je przez kolejne dwa dni, kiedy to moje nogi były jak z kamienia. Wstyd jak cholera. Jak pozbyłem się zakwasów? Po dwóch dniach wykonałem 50 przysiadów w serii 15+15+10+10. Dzisiaj co dwa dni regularnie staram się wykonywać po 150 przysiadów oraz 50 pompek. Oczywiście w seriach i krótkimi odstępami czasowymi. Nie ma co przesadzać, bo zaniedbane ciało możemy szybko zajechać co grozi kontuzją. A nie taki jest cel.

Ogromne znaczenie w zmianie wyglądu mojego ciała miał – plank. Dwa miesiące regularnego ćwiczenia połączone z koktajlami oraz usunięciem z diety słodkich soków, cukrów w postaci batoników etc. pozwoliło mi cieszyć się płaskim brzuchem!  Nie będę pokazywał przed i po. Musicie uwierzyć na słowo 😉 Korzyści z plank’a daje brodatyzbir.

Plank, zwany deską to nic innego jak podpór przodem na przedramieniach. Jest to ćwiczenie naprawdę nieźle modelujące brzuch. Wzmacnia również mięśnie ramion, kręgosłupa i nóg. Zaczynałem od bodajże 20 sekund i miałem dość. Dzisiaj wytrzymuję maksymalnie minutę czterdzieści sekund. Zamierzam dojść do trzech minut. Czy dam radę? Na tą chwilę brzmi to jak sci-fi, ale nie poddam się.

Jak dobrze wykonywać plank?

1. Połóż się na brzuchu. Oprzyj się na przedramionach, zginając ręce w łokciach pod kątem prostym.
2. Barki powinny znajdować się dokładnie nad łokciami.
3. Opierając się na palcach stóp unieś tułów. Napnij mięśnie brzucha.
4. Nie unoś pośladków do góry, ani nie wyginaj w dół odcinka lędźwiowego – pięty, biodra i ramiona powinny pozostać w prostej linii.

Niby niewiele zmieniłem, ale kosztowało mnie to wiele cierpliwości, samozaparcia i walki z samym sobą. Małymi krokami do przodu. Dzisiaj śmiało mogę wyznać, że czuję się zdecydowanie lepiej a też moje ciało nie wygląda tak tragicznie. Nie spoczywam jednak na laurach i zdrowsze odżywianie połączone z regularnym ruchem i ćwiczeniami będą gościć na stałe w moim codziennym kalendarzu. Najważniejsze to nie poddać się a samemu zawalczyć o lepsze zdrowie. W końcu mamy je tylko jedno!

To co, teraz czas na crossfit? Chcę się w końcu przełamać i podjąć wyzwanie.

Brodaczu dbaj o swoje zdrowie, masz je tylko jedno.
5 (100%) 1 vote

Komentarze

Komentarze

sklep zbira
Categories: Inne Lifestyle

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *